Strona główna | Mapa serwisu | English version
praca

praca

Praca - dojazdy

Dojeżdżanie do pracy nawet ponad 100 kilometrów w jedną stronę zaczyna się robić standardem. Czyżbyśmy stawali się pod tym względem drugą Japonią?
Kiedy ISUZU postawiło pod Tychami swoją fabrykę silników samochodowych, japońscy szefowie Fabryki odmówili zamieszkania na Śląsku. Woleli dojeżdżać z Krakowa, choć to dobrze ponad godzina jazdy w jedną stronę. – To nie problem, u nas do pracy podróżuje się nawet i 150 km, a chcemy mieszkać ładnie – deklarowali.


Do pracy z Krakowa dojeżdżają do Katowic także prezesi Banku Śląskiego. Wielu menedżerów zna też dokładnie trasę ze swojego miejsca zamieszkania do Warszawy. W stolicy pracują, ale mieszkają często nawet i 300-400 km od niej. Mają wtedy dwa mieszkania: od poniedziałku do piątku w stolicy i na weekend w swoich rodzinnych stronach.


Ale podróże do pracy to nie tylko domena menedżerów. Swego czasu Gazeta Wyborcza opisywała, jak wielu młodych absolwentów łódzkich uczelni dojeżdża codziennie do Warszawy do pracy pociągiem, lub samochodem (koszty benzyny rozłożone na cztery osoby wcale nie są takie straszne). Dla wielu młodych ludzi półtorej godziny w jedną stronę nie jest takie straszne, jeśli rekompensatę stanowi ciekawsza praca i sporo wyższa pensja.


Pracowników – podróżników, jak mówią o nich kolejarze, można też spotkać w pociągach z średniej wielkości miast, dojeżdżających do pracy do największych aglomeracji: z Słupska do Gdańska, z Kielc do Krakowa, także mieszkańcy okolic Wrocławia, Szczecina i Poznania szukają pracy w stolicach swoich makroregionów.


Okazuje się więc, że można pracować w dużym mieście, gdzie ofert jest wiele i wcale nie opuszczać rodzinnych okolic. Zważywszy, że zjawisko to jest powszechne na Zachodzie, można się spodziewać coraz większej ilości dojeżdżających także i w Polsce.

  praca i oferty pracy     praca dla specjalistów
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : phuklar, utazoce, girps, iqugesa, masazysta
Dziel sie multimediami na Patrz.pl